R5967-301 List Chrystusa

Zmień język 

::R5967 : strona 301::

List Chrystusa

WSZYSCY są zaznajomieni z faktem, że mamy w naszych Bibliach listy czy pisma różnych Apostołów – Św. Pawła, Św. Piotra, Św. Jana, Św. Jakuba i Św. Judy. Jednak niewielu może słyszało o Liście Chrystusa. Św. Paweł mówi nam, że został on napisany w jego czasach. Opisuje jego pisanie, jak zostało to zrobione, i oświadcza, że był jednym z narzędzi użytym przez Pana w związku z pisaniem tego Listu. Oto jego słowa: „Gdyż to jawna jest, żeście listem Chrystusowym przez usługę naszę zgotowanym, napisanym nie inkaustem, ale Duchem Boga żywego, nie na tablicach kamiennych, ale na tablicach serc mięsnych” – 2 Kor. 3:3.

Jakże piękna i poetycka myśl jest tu wyrażona! Jest to komplement zarówno dla Apostoła jako wiernego sługi Pańskiego, jak i dla ludu Pańskiego w Koryncie. Jest to zgodne z innym oświadczeniem Apostoła: „Albowiem czynem jego jesteśmy […]” (Efez. 2:10). Gdziekolwiek jest prawdziwy Chrześcijanin – nie tylko spłodzony z Ducha, ale duchowo rozwinięty w charakterze na podobieństwo Zbawiciela w cichości, łagodności, cierpliwości, wytrwałości, braterskiej uprzejmości i miłości – tam mamy dowody działania Boskiej mocy w jego pragnieniu do czynienia Jego dobrej woli, nie apodyktycznie, lecz przy współpracy z wolą jednostki. A gdziekolwiek mamy Kościół, Eklezję, grupę badaczy Biblii, którzy okazują takie dowody, że Święty Duch Pański działa w nich i rozwija ich, tam mamy List Chrystusowy, ogłaszający i objawiający chwałę Tego, który powołał ich z ciemności do cudownej Swojej światłości.

W tym kontekście Apostoł podaje tę samą myśl w nieco innych słowach, oświadczając, że prawdziwy lud Boży jest żywym listem, „[…] który znają i czytają wszyscy ludzie” (2 Kor. 3:2). Biblie są nieocenione i niezastąpione. Podobnie jak książki, które są naprawdę pomocne w interpretacji Biblii; a także książki z pieśniami i traktaty. Wszystkie one pokazują chwałę Pańską i pomagają we wskazaniu właściwego kierunku tym ze świata, którzy odczuwają Boga, jeśli szczęśliwie mogą Go odnaleźć. Jednak najlepszym Listem – nawet cenniejszym niż Biblia, pod względem dotarcia do ludzkich serc – jest życie prawdziwego Chrześcijanina, Nowego Stworzenia w Chrystusie Jezusie, u którego „[…] stare rzeczy przeminęły, oto się wszystkie nowemi stały” – 2 Kor. 5:17.

A jednak, w poprzednim liście Św. Pawła ten sam Kościół w Koryncie został ostro skrytykowany z powodu jego niedbalstwa w respektowaniu właściwych norm moralności. Jednak Apostoł zapewnia nas, iż jego słowa napomnienia uczyniły dużo dobrego, czyniąc w Kościele pokutę względem Boga i okazały się dla jego członków trwałą korzyścią. Tak więc w opatrzności Bożej On uchylił dla ich dobra błąd popełniony przez tych naśladowców Mistrza, używając wiernego i odważnego Apostoła, który udzielił właściwej nagany we właściwy, miłujący sposób.

Tajemnica MOCY ŚW. PAWŁA

Co zatem jest z natchnienia wykazane o Kościele w Koryncie, widzimy jako prawdę również w odniesieniu do obecnego ludu Pańskiego; i możemy przypuszczać, że nie obyło się bez wiernych świadków, żywych listów poprzez cały Wiek Ewangelii. Jesteśmy jednak szczególnie zainteresowani dzisiejszymi warunkami. Redaktor oraz wszyscy Pielgrzymi i Bracia Starsi w Kościele, mają w Św. Pawle zacny przykład wierności i lojalności. On nie nauczał o samym sobie; on nie głosił powabnych słów

::R5968 : strona 301::

ludzkiej mądrości i nauki, fałszywie tak nazwanej (1 Kor. 2:1-5; 1 Tym. 6:20). Poświęcając samego siebie do służby Pańskiej, aby szukać nie swojej własnej chwały, ale czynić wolę Bożą, Apostoł stawał się coraz bardziej zdolnym i wykwalifikowanym szafarzem, czy też sługą Pana. Pan używał go coraz częściej do ogłaszania chwalebnego Poselstwa Bożej Miłości, co zostało objawione w wielkim Boskim Planie Wieków.

Wierność Św. Pawła objawia się nam w słowach: „[…] Ale jedno czynię, że tego, co za mną jest, zapamiętywając, a do tego się, co przede mną jest [w obietnicach Słowa Bożego], spiesząc, bieżę do kresu ku zakładowi powołania onego Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie” (Filip. 3:13,14, pisownia oryg. BG). To było tajemnicą Apostolskiej mocy. To było powodem, dla którego Pan, przez Jego Ducha Świętego, wykorzystał go tak bardzo i tak skutecznie w błogosławieniu Kościoła od tego czasu – przez strumienie Prawdy, które spłynęły poprzez jego Listy.

Cóż za gorliwość miał Apostoł! Słuchajcie jego słów: „[…] biada mnie, jeźlibym Ewangielii nie opowiadał!” (1 Kor. 9:16). Nie oznacza to, że Ewangelia była głoszona ze strachu przed dręczeniem po śmierci, ale że czuł, że nie może być zadowolony, chyba że robi wszystko, co w jego mocy, aby oznajmić wszystkim, którzy mają „uszy ku słuchaniu” Poselstwo Boskiej łaski, ześrodkowanej w Chrystusie Jezusie. Tak było wtedy, gdy poświęcał swój czas wyłącznie na głoszenie. Tak było również wtedy, gdy był przez jakiś czas zobowiązany wytwarzać namioty, by się utrzymać – głosił wieczorami, podczas świąt i przy swojej pracy. Tak więc to właśnie głosił on korzystając ze szczególnych swobód, będąc jeszcze więźniem w Rzymie. Tak czy inaczej, w dowolnym miejscu, pod Boską opatrznością, Św. Paweł był gotowy i chętny głosić „wesołą nowinę” wszystkim, którzy mają uszy ku słuchaniu.

DLACZEGO STARSI POWINNI BYĆ starannie wybierani

Powinien to być duch nie tylko Pielgrzymów, Starszych Kościoła Chrystusowego, ale duch każdego z jego członków; w szerszym znaczeniu każdy z nas jest uprzywilejowany być szafarzem, sługą, w pisaniu Poselstwa Boskiej łaski w sercach drugich.

Nie zapominajmy jednak o tym, że nie będziemy umieli napisać w sercach innych tego, czego jeszcze nie napisaliśmy w naszych własnych sercach. Stąd stosowność wielkiej ostrożności przy wyborze Starszych – by znaleźć tych, którzy mają już pismo Pana w swoich sercach, i którzy w związku z tym będą kompetentnymi pomocnikami, pod kierownictwem Ducha Świętego, by wpisywać podobieństwo Pańskiego charakteru w serca młodszych braci.

A czym jest Poselstwo, czym jest List, który jest pisany w naszych sercach przez Ducha Świętego, poprzez różnych pośredników? Czy jest to znajomość chronologii? Czy jest to rozwikłanie różnych typów i cieni? Czy jest to rozłupywanie twardych, teologicznych orzechów w odniesieniu do odmiennie zrozumianych fragmentów Pisma Świętego? Czy jest to znajomość historii Żydów, historii świata, historii Kościoła? Czy jest to rozumienie i docenienie różnych Przymierzy, przeszłych, obecnych i przyszłych? Nie! To nie jest żadne z nich.

Wszystkie te przedmioty mają większą lub mniejszą wartość i są mniej, lub bardziej używane przez Pana w związku z tym pisaniem, które ma być dokonane w sercach Jego ludu. Jednak pisanie Listu Chrystusowego jest inne – pisanie, odwzorowywanie podobieństwa charakteru Mistrza w sercach Jego ludu – Jego pokora, Jego cichość, Jego łagodność, Jego cierpliwość, Jego wytrwałość, Jego braterska uprzejmość, Jego miłość, Jego radość, Jego pokój.

Możemy mieć zupełną znajomość pod względem chronologii i historii, możemy być w stanie przytoczyć każdy tekst Biblii i również go zacytować; a jednak nie mieć Listu Chrystusowego wypisanego w naszych sercach. Jest to List, o którym Apostoł Piotr mówi: „Albowiem gdy to będzie przy was, a obficie będzie, niepróżnymi [bezczynnymi, nieaktywnymi] ani niepożytecznymi wystawi was w znajomości Pana naszego Jezusa Chrystusa”; bo znajomość będzie miała swoje miejsce.

::R5968 : strona 302::

A zatem, z tymi charakterystykami Mistrza głęboko wyrytymi na naszych sercach, dane nam będzie hojne wejście „[…] do wiecznego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa” – 2 Piotra 1:8,11.

TRZY CENNE LEKCJE

Trzema wielkimi lekcjami, które będą wymagane od tych, którzy będą dziedzicami Królestwa, są: (1) Właściwe, zupełne uznanie SPRAWIEDLIWOŚCI i manifestacja tego uznania sprawiedliwości przez dążenie do podporządkowania się wymaganiom Złotej Reguły – by miłować bliźniego jak siebie samego. (2) Następną lekcją jest MIŁOŚĆ, współczucie, litość i miłosierdzie. Będąc wymagającymi względem samych siebie, naszych własnych myśli, słów i czynów, nie mamy wymagać tego od innych, lecz mamy być chętnymi przyjąć od nich cokolwiek z przyjemnością dają – jak czynił to nasz Zbawiciel. To będzie oznaczać (3) cierpienie z Chrystusem, współudział w Jego cierpieniach. Będzie to oznaczać uczenie się cennych lekcji, by dopasować i zakwalifikować nas do dzieła bycia królami, kapłanami i sędziami z naszym Panem w Jego nadchodzącym Królestwie.

Św. Paweł podkreślił ważność posiadania charakteru Chrystusowego wyrytego na naszych sercach, kiedy pisał, że przeznaczenie Boże jest takie, że wszyscy, którzy będą Kościołem w chwale, muszą być kopiami Jego drogiego Syna – muszą mieć List Chrystusowy wypisany w ich sercach (Rzym. 8:28-30). Bez względu na to, jak niedoskonałe są ich ciała, jak niedoskonałe są osiągnięcia ich ideałów, te ideały muszą być zgodne z Boskim standardem. I muszą oni być w zgodzie z tymi ideałami, aby radować się z cierpienia za ich osiągnięcie.

====================

— 1 października 1916 r. —