R5841-30 Kilka interesujących rzeczy

Zmień język 

::R5841 : strona 30::

KILKA INTERESUJĄCYCH rzeczy

BRACIA FRANCUSCY REGULARNIE SIĘ SPOTYKAJĄCY

Fragmenty z listu brata Josepha Lefevre, starszego I.B.S.A. (Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Biblijnych – przyp. tłum.), Zbór w Paryżu we Francji, do brata Louis F. Ruel w Nowym Jorku – przetłumaczone.

Bracie Louis, proszę szczerze powiedzieć naszemu umiłowanemu Pastorowi Russellowi a za jego pośrednictwem wszystkim tamtejszym braciom, o pogodzie ducha i pokoju, które czerpię z „Mojego Postanowienia Porannego” (szczególnie z ostatniej części). Po długiej mojej nieobecności w domu w Denain (byłem w części okupowanej) i oddzielenia od mojej żony oraz bliskich, gdy moja odwaga osłabła, słowa:

„Cokolwiek by się stało,
Wiara mocno może ufać Jemu”,

stały się dodatkowym błogosławieństwem, które, gdy cicho powtarzałem, odzyskałem większą pociechę i radość. Pragnę Ci łaskawie podziękować za Pańską drogocenną pomoc, jaką otrzymałem za to „Postanowienie Poranne”. Głęboko doceniam tę służbę i muszę wyrazić to słowami, aby dać upust tym uczuciom.

Nie piszę po angielsku do drogiego Pastora, ponieważ nie jestem w stanie wyrazić się poprawnie, lecz myślę, że lepiej poświęcić swoją satysfakcję niż oderwać Twoją uwagę od ważniejszych spraw. Wiem, jak bardzo miłujesz braci z północnej Francji i oni też to wiedzą, dlatego codziennie w sercach każdego z ludu, wznoszą się przed tron Łaski gorące modlitwy za bratem Russellem, naszym Pastorem, życząc mu coraz większej miary Ducha łaski, mądrości i wyrozumienia. Bądź pewny i powiedz mu to, że mimo długiej, ciężkiej i dotkliwej próby, którą przechodzą wszyscy nasi francuscy bracia i siostry, których uczucia tu wyrażam, są jego „chwałą i radością” (1 Tym. 2:20 – odnośnik zacytowany zgodnie z oryginałem, jednak w rzeczywistości powinien być 1 Tym. 2:15 – przyp. tłum.) dzięki ich wierności, wierze i wytrwałości.

Pomimo mojego słabego głosu i mizernego zdrowia Pan sprawił, że prawda została przyjęta przez kilka nowych serc. Nasz zbór liczy obecnie około czterdziestu pięciu osób, a co tydzień spragnione dusze przychodzą do Zdroju Żywota. Wielu poznaje piękno i przywilej poświęcenia oraz czyni duży postęp w rozwoju duchowym. Prawie wszyscy członkowie uczestniczą w cotygodniowych zebraniach świadectw. Trzy razy w tygodniu, wieczorem, odbywają się zebrania beriańskie (jedno z nich po drugiej stronie Paryża) lub omawiany jest List do Rzymian; średnio uczestniczy w nich dwadzieścia osób.

W ostatnim czasie musiałem osobiście zająć się prowadzeniem zebrań, co wiązało się z potrzebą przygotowania się do każdego nich. Na szczęście mogłem to czynić dzięki temu, że pracuję tylko osiem godzin dziennie w biurze (w towarzystwie ubezpieczeniowym). Pan dał mi teraz kompetentnego pomocnika, mojego drogiego brata Teofila Leguime (dawniej diakona w Denai), fizycznie słabego, ale mocnego w wierze, który od czasu inwazji mieszkał z przyjaciółmi w Auchel, Pas-de Calais (kilka mil od frontu), lecz właśnie został zmuszony do opuszczenia tego miejsca, ponieważ pisał do braci przebywających na froncie i poza nim, by prawda ich wzmacniała i pocieszała; wtedy władze wojskowe nabrały podejrzeń i został zmuszony do opuszczenia tego miejsca. Doświadczenie i zdolność tego brata przyniosły korzyść, tak że kilka rzeczy będzie pod lepszą opieką i opatrznością Bożą; to odpowiedź na moje modlitwy „aby wypchnął robotniki na żniwo swoje” – Mat. 9:38.

OSTRA CENZURA POCZTY WOJSKOWEJ

Urząd pyta: Jak daleko ministerstwo może posunąć się w cenzurowaniu przesyłek pocztowych?

Czy Poczmistrz Generalny przedstawi fragment przemówienia, jakie wygłosił Cesarz Niemiec, Wilhelm, do rekrutów w 1891 roku?

„Poborowi! Stojąc przed Bogiem, ołtarzem i sługą Bożym, przysięgaliście mi wierność […] Dla was może istnieć tylko jeden wróg, mój wróg.

„Przy obecnych socjalistycznych knowaniach może się zdarzyć, że rozkażę wam zastrzelić swoich braci lub nawet swoich rodziców, których niech Bóg broni, ale waszym obowiązkiem zawsze jest słuchać moich rozkazów!”

Jeżeli Poczmistrz Generalny ogłasza powyższe słowa, to również nie powinien sprzeciwić się krótkiemu artykułowi Jacka Londona, oto fragment:

„Młodzieńcy, najniższym celem w życiu jest być dobrym żołnierzem. Dobry żołnierz nigdy nie próbuje odróżniać dobra od zła. On nigdy nie myśli, nigdy nie sądzi, on jest tylko posłuszny. Jeśli mu karzą strzelać do swoich rodaków, do swoich przyjaciół, do swoich sąsiadów, do swoich krewnych, on posłucha tego i wykona to bez wahania.

„Dobry żołnierz jest ślepy, bez serca, bezduszny, to maszyna do zabijania. On nie jest człowiekiem, on nawet nie jest zwierzęciem, bo zwierzę zabija tylko w obronie własnej. Żaden człowiek nie może upaść niżej niż żołnierz, to głębia, poniżej której nie da się już zejść”.

Poczmistrz Generalny Burleson sprzeciwia się powyższemu. Kiedy takie słowa pojawiły się na pocztówkach rozpowszechnianych przez towarzystwo pokojowe, wydał polecenie zakazujące ich wysyłania.

KOLEJNY MOŻLIWY KROK

Kolejnym logicznym krokiem byłoby wykluczenie gazet, które drukują takie informacje. Departament rozróżnia jednak wysyłane pocztówki z takim tekstem, jako „otwarcie eksponowane” a gazety już do tej kategorii nie należą.

Cenzura opiera się na paragrafie 212 kodeksu karnego, który wyłącza z poczty wszystko, co prowadzi otwarcie do wszelkiego oceniania charakteru lub postępowania w stosunku do jakiejkolwiek osoby. Departament jednak wytłumaczył ten paragraf jako odnoszący się grupy osób.

Liderzy poszczególnych organizacji pokojowych są tym oburzeni, nazywając to zawłaszczaniem władzy przez Departament.

—————

DZIEŁO EUREKA DRAMY

DRODZY W CHRYSTUSIE:

Okazuje się, że wraz z zamknięciem 1915 roku, również dzieło EUREKA DRAMY musi zostać zamknięte. Pracowaliśmy bez przerwy prawie całe lato, organizując pokazy niemal każdego wieczoru. Podróżowaliśmy wozem, obozując i dzięki temu nasze koszty były niewielkie. Ale jak tylko się oziębiło, to okazało się, że nie byliśmy w stanie pokryć kosztów wynajęcia sali, wyżywienia oraz zakwaterowania. Zdecydowaliśmy o przerwaniu naszych wysiłków do wiosny, z wyjątkiem kilku miejscowości, do których możemy łatwo dotrzeć koleją.

Wobec DRAMY powzięliśmy plan i chcemy utrzymać go w nadziei, jak tylko pogoda na to pozwoli, że znowu rozpoczniemy jej pokazywanie. W ubiegłym roku objechaliśmy cztery hrabstwa, pokazując każdego wieczoru średnio do stu pięćdziesięciu osobom, wzbudzając tym duże zainteresowanie.

Specjalnie nie zachęcaliśmy do podpisywania wejściówek, jedynie wzmiankując o tym, i sądzimy, że to pozwoliło zdobyć

::R5841 : strona 31::

nazwiska osób najbardziej zainteresowanych. Gdy po raz pierwszy przedstawialiśmy DRAMĘ, by zachęcić przybyłych do złożenia podpisu, przekazaliśmy ołówki, ale okazało się, że najbardziej zainteresowani byli ci, którym wręczana była bezpłatna broszurka. Wszyscy byliśmy błogosławieni w tej służbie, wierząc, że doświadczenia, które przeżyliśmy, niektóre z nich nieprzyjemne, okazały się dla naszego dobra.

Pokazaliśmy ją w wielu kościołach, nawet dwa razy w niedziele, po wieczornym kazaniu. Okazało się jednak, że niektóre miasta ostro się sprzeciwiały, a duchowni pisali artykuły do lokalnych gazet, potępiające brata Russella i DRAMĘ. Na dwa takie artykuły mieliśmy przywilej odpowiedzieć, korzystając z tych samych łamów prasowych, co tylko przyczyniło się do zwiększenia zainteresowania. Uczyniliśmy to tak uprzejmie, jak tylko było możliwe.

Prosimy, abyś doradził nam, czy właściwym będzie zatrzymać DRAMĘ tutaj, aby była pokazywana w okresie zimowym, gdy pozwolą na to warunki. Jeśli praca się nie zamknie do wiosny, mamy nadzieję, że ponownie ożywi się w służbie prawdy.

Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku i wiele radości w służbie Króla Królów.

Twój brat w Nim, L.E. EDWARDS.

—————

FRANCUSKIE LISTY Z OBSZARÓW OKUPOWANYCH PRZEZ NIEMCÓW

(z francuskiej STRAŻNICY)

Byłem szczęśliwy, gdy otrzymałem wiadomość, że znowu możesz wysyłać nam LA TOUR DE GARDE z cennymi naukami sługi wiernego i roztropnego. Co za radość i pociecha, gdy nasze oczy otworzyły się i były w stanie zrozumieć Boski plan! Pan, dozwalając na zło, żałoby, cierpienia, jeszcze przez małą chwilę, wkrótce uleczy każdą ranę, otrze łzę i królować będzie w sprawiedliwości. To naprawdę jest „wizja chwały prezentująca naszą wiarę”, chwały, na którą oczekujemy, jeśli będziemy wierni aż do końca. To jest właściwy czas, aby przypomnieć sobie fragment Psalmu 46, oczekując cierpliwie na ostateczne wypełnienie.

J.B. i J. TILMAN – Belgia.

—————

::R5842 : strona 31::

Przyjmij moje najlepsze życzenia dla kochanej rodziny w wierze w Genewie a szczególnie dla braci i sióstr w biurze STRAŻNICY. W niedzielne poranki mamy zebrania beriańskie, które są bardzo przydatne a wychwalania (worship – były to zebrania zaproponowane przez pastora Russella po koniec Żniwa – przyp. tłum.) w godzinach popołudniowych. Często jest to okazją dla braci, zachęcając ich, aby pokazali jakie postępy robią w studiowaniu Słów naszego Ojca Niebieskiego. Mamy też bardzo budujące zebrania świadectw. Błogosławieństwo Boże jest bardzo cenione przez mały zbór w Bruay, w którym średnio uczestniczy dwanaście braci, sióstr i przyjaciół; prosimy, dopomóż nam je zanieść przed tron Ojca. Wspaniały artykuł w lipcowej STRAŻNICY był dla mnie pociechą i błogosławieństwem. Nasze podziękowania kierujemy do Boga wszelkiej łaski, oceniając słodki przywilej, gdy dał nam poznać prawdę za pośrednictwem wyznaczonego przewodu. Każdy z was jest w naszym sercu, również nasz ukochany pastor Russell, któremu przekazujemy nasze najobfitsze pozdrowienia w Chrystusie.

E. LARVENT (Okręg Lord) – Francja.

—————

„MÓJ PAN I JA”

DROGI PASTORZE: W załączniku znajdziesz przekaz pieniężny 25$ na pracę Pańską; to jest wyraz mojego samozaparcia; zużyj go według twego najlepszego uznania. Mam kasetkę, którą nazywam „kasetką Pańską” i wkładam do niej, cokolwiek mogę odłożyć, odmawiając sobie. To z pewnością za mało dla mojego drogiego Pana za to wszystko, co mi dał! Gdybym dał cały świat, w porównaniu z tym, co otrzymałem, byłoby to za mało.

Każdego poranka czytam Ślub i Postanowienie Poranne i prawie każdego wieczoru łączymy się we wspólnej społeczności. Otwieram DAWN (Wykłady Pisma Świętego – przyp. tłum.), Biblię i mamy wspaniałą społeczność. Jestem bardzo samotny, muszę chodzić chyłkiem i wszystko ukrywać co należy do Prawdy. Nie mam społeczności z braćmi. Z wyjątkiem mojej STRAŻNICY, którą Pan cudownie zachowuje, cała moja poczta jest przechwytywana i niszczona.

Muszę być kochającym i dobrym dla tych, którzy mnie prześladują. Codziennie rozwijam coraz więcej błogosławionych owoców Ducha Chrystusowego. Stałem się inną osobą! Nie poznaję siebie. Dwa lata temu byłem najbardziej niecierpliwym, wynajdującym wady u innych (także wyznawców Chrystusa). Przez wiele lat byłem w kościele nominalnym, a potem przyszedłem do kościoła Chrystusowego i wszystko się zmieniło.

Usiłuję postępować, jak tylko mogę najlepiej, jak Lot pośród bezbożności. To jest Jego wola, a Jego wola jest i moją. Potrzebuję Twoich modlitw, drogi bracie, ja modlę się codziennie za Tobą i niech Bóg udzieli Ci najlepszego miejsca w swoim królestwie, ponieważ na to zasługujesz.

Jestem Twój w Chrystusie, –––––––

—————

INDIAńsKI ENTUZJAZM DLA PRAWDY

SZANOWNY PASTORZE RUSSELL:

Jestem kanadyjskim Indianinem; nieco ponad rok temu w London, w prowincji Ontario, mój dobry przyjaciel wręczył mi egzemplarz BIBLE STUDENTS MONTHLY (Miesięcznik Studentów Biblijnych – przyp. tłum.), tom III, nr 13, mówiąc: Znajdziesz tu wiele dobrej, zdroworozsądkowej treści. Gdy przejrzałem to pismo, to dzięki Bogu, od tego czasu przebudziłem się, poznałem błogosławioną prawdę! Studentem biblijnym byłem przez całe życie, a teraz zrozumiałem, dlaczego byłem tak często w niezgodzie z moimi duchowymi nauczycielami.

Poprosiłem o więcej M.S.B i dziękuję Bogu, że wysłałeś mi także egzemplarz BOSKIEGO PLANU WIEKÓW. Po jego przeczytaniu moja nadzieja się odrodziła, bo byłem zaślepiony, szukając jej w kościele, z którym dzieliłem swój los.

Jestem teraz tak szczęśliwy, że nie boję się śmierci – chwała Jego imieniowi! Biorę swój krzyż codziennie by powiedzieć moim przyjaciołom o błogosławionej prawdzie. Oczywiście wiem, że diabeł jest zajęty swoimi przeinaczeniami, ale staram się codziennie, aby być podobnym do mojego Mistrza i rozpoznać spełniającą się prawdę.

Jednym z moich pragnień, odkąd poznałem prawdę, było zobaczyć Cię osobiście i za to dziękuję Bogu, że On wzmógł to pragnienie we mnie: Podałem Ci rękę na stacji w London w prowincji Ontario i tam usłyszałem Twój wykład.

Na zakończenie chciałbym powiedzieć, że studiuję twoje WYKŁADY PISMA ŚWIĘTEGO i jak tylko mogę, użyczam je, pożyczając te i inne Twoje pisma moim przyjaciołom. Powiedziano mi, że jeden z tych, którym dałem te pisma, spalił je, lecz jeśli chodzi o mnie, umrę jako student biblijny.

Z prawdziwą chrześcijańską miłością do Ciebie i wszystkich Twoich pomocników oraz wszystkich studentów biblijnych. Nazywam się SAMUEL JOHN – Ontario.

—————

„WIELKI BYŁ ICH UPADEK”

DROGI LUDU PANA:

W załączniku znajdziesz 1$ pokrywającego różnicę w cenie za oprawiony w skórę Emphatic Diaglott. To, co pozostanie, prosimy zużyć na cele Pańskie.

Powinieneś zobaczyć ten entuzjazm, jak wszyscy tutaj spotykamy się we środy wieczorem. Zaczynaliśmy od czterech osób, teraz jest nas ponad trzydziestu członków, a nasz zbór został założony dopiero trzy miesiące temu. Ale „przełom” na naszą korzyść nastąpił zaledwie trzy tygodnie temu, tuż po zakończeniu „odrodzenia” trwającego cztery tygodnie, prowadzonego przez „ewangelistę” jedynego tu kościoła „Christian Church”. Wiele zniewag zostało rzuconych na nas w ciągu tych czterech tygodni, ale nigdy nie wypowiedzieliśmy żadnego słowa. Mówca często określał mnie jako „fałszywego nauczyciela”, „głupka”, „ignoranta”, ale w ostatnim dniu tej tyrady, jego cierpliwość się „wyczerpała” i otwarcie wyzwał mnie do dyskusji. Zobaczyłem zaproszenie i natychmiast je przyjąłem. Wobec tego wynajęliśmy M.W.A. Hall na ostatni wieczór naszego pobytu (dla nas był to dogodny czas). Ewangelista twierdził, że Jezus nie był istotą stworzoną, a ciało Jezusa na pewno powstało, zmarli „są świadomi istnienia” i że nic więcej na ich nie czeka poza tym, co już otrzymali. Każdy w sąsiedztwie, w tym wielu okaleczonych przyszło, aby wziąć udział, jak to nazwali, w „wielkiej debacie”. Wieczór minął w miłej atmosferze, publiczność była uprzejma i spokojna a przewodniczący utrzymywał przez cały czas porządek. Mój przeciwnik w dyskusji nie spisał się zbyt dobrze i padł z trzaskiem na wszystkich punktach. To było smutne zakończenie ich „odrodzenia”.

Piszę to w pośpiechu, więc proszę, przymknij oko na błędną składnię. Możesz użyć, jeśli chcesz, części listu lub całego w dowolnym celu.

Pozostaję w społeczności i miłości chrześcijańskiej, E.N. FEROE – Washington.

—————

„BITWA NA KOŚCIELNYCH NIEBIOSACH” NAPISANA
PRZEZ SĘDZIEGO J.F. RUTHERFORDA

DROGI PANIE COWARD:

Muszę Ci podziękować za egzemplarz obrony pastora Russella, który byłeś tak uprzejmy wysłać do mnie. Muszę Ci z trudem powiedzieć, że przeczytałem go z zainteresowaniem, choć jak ci wiadomo, w pewnym stopniu byłem uprzedzony do Twojego lidera i jego dzieła.

Po starannym przeczytaniu, moje zainteresowanie jego pismami wzrosło, a każdy punkt poruszony przez tego mistrza przekona każdego, kto sądzi z otwartym umysłem, chociaż ja dzięki Twojemu wprowadzeniu, zostałem do tego przygotowany.

Ponownie Ci dziękuję, z najlepszymi życzeniami, dla Ciebie i Twojej pracy.

Z poważaniem, CHAS. A. SMITH – Zachodnie Indie.

====================

— 15 stycznia 1916 r. —